czwartek, 8 kwietnia 2010

Kociak

Jeszcze przed świętami przywędrował do mnie album w-julki "I love cats".  Powstała stronka z Kubusiem (kociak nie mój, ale jest częścią rodziny) w roli głównej. Co dziwne łatwiej mi było znaleźć zdjęcie kota, niż moje osobiste do albumu Kasi Stonogi... Musi mi mąż strzelić fotkę!

Wpis w lekkim klimacie





















Ostatnio bardzo lubię stosować filcowe literki. Podoba mi się efekt jaki dają, a pracy przy nich nie jest zbyt wiele. Trzeba w programie graficznym (np. photoshopie) stworzyć napis, odbić go w poziomie (lustrzanie) i wydrukować (ja używam szarego wydruku- jest odszczędniej). Na drugiej stronie przyklejamy kawałek filcu (zawsze używałam Magica, ale tym razem na jednej literze się "przebił", więc następnym razem spróbuję użyć taśmy dwustronnej). Gdy wszystko przeschnie i dobrze się trzyma, wycinamy literki.
Zdjęcie nie oddaje tej trójwymiarowości, ale...

 

poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Poświątecznie

Hmmmm.....
Zdaje się, że nie zdążyłam...
Chciałam na tym moim skrawku internetowej przestrzeni złożyć wszystkim piękne życzenia świąteczne.... ale trzeba było upiec ciasto, posprzątać dom, zająć się dzieckiem... pewnie macie podobny młyn przed świętami, więc pewnie zrozumiecie ;o)
Mam nadzieję, że Wielkanoc upłynęła Wam w radosnej i rodzinnej atmosferze!

Jeszcze przed świętami spoglądając na piętrzący się stosik wywołanych zdjęć, postanowiłam zabrać się za album Maciusia. Szukając inspiracji natrafiłam na pracę amerykanki- Valerie Mangan. Układ, który zastosowała, to było to, czego potrzebowałam. A poza tym uwielbiam motyw patchworkowy...

Na początku miałam opory, bo nie mogłam dobrać papierów, które by pasowały i do zdjęć  i do siebie nawzajem. Ciągle wychodziło mi pstrokato. Po pewnym czasie ta pstrokatość nawet zaczęła mi się podobać i tak już zostało. Zdjęcia pochodzą z naszej jesiennej zabawy na ogrodzie.

wtorek, 30 marca 2010

jajecznica

Dzisiaj kartka, która powstała (jak łatwo się domyślić) na Wielkanoc. Jest "mocno inspirowana", żeby nie powieć ściągnięta od bossanovy, która znów inspirowała się pracą Agnieszki scrappassion :o)
Koszyczek powstawał o 5 nad ranem, bo chciałam go wysłać zaraz po pracy. Może jest trochę ubogi w dodatki, ale jak na taką porę, to chyba nie wyszedł najgorzej ;o)


sobota, 27 marca 2010

Piękne maleństwa- pierwszy wpis

Jest mi bardzo miło, że do mnie zaglądacie!
Szczególnie dziękuję wszystkim zostawiającym komentarze!

Dzisiaj czas na pokazanie mojego wpisu w wędrowniczku. Gdy myślę "Piękne" do głowy przychodzi mi wiele rzeczy.Piękne są wszystkie Maluszki, ale najcudniejszy dla mnie jest mój synek (pewnie inne matki też tak mają ;o) ) A ponieważ akurat przypadkiem miałam Jego zdjęcie, to...


Buziaki dla wszystkich!!!

środa, 24 marca 2010

Wędrownik edycji 22, wiosennej- premiera

 Jak wcześniej wspominałam- zapisałam się do kolejnej edycji wędrujących albumów. W 22-ej wiosennej biorą udział: w-julka . Dunia . songaja . madzioola . vernon . rakraka . monikajacka . Izabella . marcellina30 . annamaria323 
W poniedziałek poleciał w świat mój wędrowniczek. Mój temat to "Piękne". Chciałam, aby każda uczestniczka zabawy przedstawiła coś, co ją zachwyca- czy jakieś miejsce/ przedmiot/ osobę/ etc. Jestem bardzo ciekawa jak dziewczyny zinterpretują temat. Dobrze. To już bez zbędnych wynurzeń po prostu wrzucę zdjęcia. Specjalnie pożyczyłam od Teściów lepszy aparat (DUŻE DZIĘKI!!!) Tylko zdjęcia robiłam i w sztucznym i dziennym świetle...upssss

Okładka


Środek
Środek mi się podoba (przyznam niezbyt skromnie)

Stronka z listem i sam list

Miejsce na podpisy

 I ostatnia strona



I jeszcze się pochwalę- zdobyłam nagrodę dodatkową w candy ogłoszonym przez madzioolę. Wygrałam śliczną, drewnianą zakładeczkę! Duże dzięki!!!!!

czwartek, 18 marca 2010

Wędrownik "Nantes"

Dziękuję za wszelkie odwiedziny (szczególnie te upamiętnione wpisem)!!!
Ostatni wpis, który mam w "archiwum" pochodzi z wędrowniczka Rosie "A jak ty czujesz muzykę?". Do albumu była dołączona płytka, z której należało wybrać piosenkę do zilustrowania. W sumie już po pierwszym przesłuchaniu wiedziałam co wybiorę. Już kiedyś słyszałam tę piosenkę i po prostu mnie urzekła. Nie mogłam znaleźć żadnego logicznego teledysku, ale ten klip jest fajny :o)



A oto jak czułam tę muzykę. starałam się stworzyć wrażenie, jakby strony były kawałkiem stołu należącego do młodego faceta, piszącego do swojej dziewczyny, która podróżuje gdzieś po świecie. Starałam się stworzyć coś na kształt kolażu... ale chyba to nie moje tereny ;o)


Wędrowniki ( jeszcze z naszej pierwszej edycji) Kasi i Berberis już są u Goos. Postaram się do nich szybciutko wpisać, bo wiem jak bardzo dziewczyny czekają na swoje albumy.

środa, 17 marca 2010

Wykańczam wędrownik ;o)

Siedzę nad nowym wędrownikiem. Dziubię go i dziubię i skończyć nie mogę... Stwierdziłam, że zanim puszczę nowy w świat, to powinnam wrzucić wpisy z poprzedniej edycji. W albumie Agaty należało przedstawić jakieś urokliwe miejsce. Jest kilka miejsc, które mnie zachwyciły, ale uwieczniłam jesień w Massachusetts. Polska jesień jest złota, a Indian Summer to czerwień, pomarańcz i brąz... Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odwiedzę to urokliwe miejsce jesienią.





poniedziałek, 15 marca 2010

Kartki z kukardkami

Zeszłotygodniowa produkcja kartek z kokardkami.
Kartki dla koleżanek scraperek
Zdjęcia tradycyjnie liche (kolory jakieś nie takie), ale mój aparat jest już w serwisie, także mam nadzieję, że już niedługo nie będę musiała pożyczać od męża komórki do robienia zdjęć.



Ta w rzeczywistości miała papier w śliczne żółte kropeczki...


poniedziałek, 8 marca 2010

"Ćwierkałyśmy na spotkaniu"

W sobotę odbyło się kolejne fantastyczne spotkanie naszego Koła Gospodyń. Jak zwykle naładowałam akumulatorki :o) Tym razem gospodynią była Michelle (na Jej stronie mała fotorelacja), która przygotowała wiele atrakcji. Na początku odbyło się losowanie gadżetów z wiosennej wymiany. Każda z nas miała przygotować coś zielonego z ptaszkiem- takie były wytyczne. Powstało wiele cudownych prac, które można zobaczyć na blogach koleżanek ze scrapkowej rodzinki. Gdy myślałam o upominku, to w głowie pojawił mi się obraz znanego i lubianego przez scraperki stempla Inkadinkado "Ptaszek pierdz..... kwiatkami" Postanowiłam zrobić wzorzystego ptaszka z białej gliny, z odciśniętym stemplem zawijaskiem ( w realu wygląda znacznie lepiej niż na komórkowym zdjęciu...). W zestawie ostatecznie znalazły się trzy ptaszorki (do późniejszego wykorzystania np. w oknie), tylko jeden otrzymał pudełko ze scenką rodzajową- filcowymi pałkami i gniazdkiem :o)


Natomiast w ramach wymiany stałam się szczęśliwą posiadaczką cudnej podusi. Autorką jest Zuza gatto-pazzo
Mój synek już ją sobie przywłaszczył- nosi ją wszędzie :o)

A Cynka przygotowała dla wszystkich takie małe cacuszka:



Jak się okazuje na tym nie koniec prezentów. Czasu do moich urodzin jeszcze trochę jest, bo przyszłam na świat razem z wiosną. Ale już dostałam piewrwszy urodzinowy upominek od Guriany. Dziękuję kochana! Tag jest cudny jak wszystkie Twoje prace!




Podczas spotkania wiele było plotkowania, wymieniania luźnych uwag, scrapowania (którego efekty pokażę nieco później). Generalnie- już nie mogę się doczekać kiedy znów się zobaczymy!!!

piątek, 5 marca 2010

Przyszła kolej na wpis do wędrownika ami "Historie kuchenne", z przepisem na mój ukochany torcik orzechowy, w roli tytułowej :o)


 

 

A jutro forumowe spotkanko..... super! już się cieszę!!!!! Właśnie pracuję nad projektem na wymianę.

wtorek, 2 marca 2010

kolejny wędrownikowy wpis

Nadal nie mam aparatu buuu :o(  Ale żeby blog nie zarósł pajęczynami wrzucę wpis do wędrownika gooseberry "LUBIĘ..." Pokazywałam go już kiedyś na forum, teraz czas na bloga.

Nie zrobiłam zdjęć swoim wpisom do wędrowniczków berberis i Gai. Jeśli zajrzycie tutaj, to bardzo proszę strzelcie fotkę moim stronkom i wyślijcie mailem.

 

  

 


Aaaa i zapisałam się właśnie na kolejną edycję wędrujących- XX Wiosenną!

sobota, 27 lutego 2010

od mamy Grzesia

Jakiś czas temu brałam udział w akcji "scrap dla Grzesia", wraz z innymi zdolnymi dziewczynami. Efekty naszej pracy można obejrzeć na blogu Malgwy. Oprócz radości, którą dawał fakt, że można swoim rękodziełem komuś pomóc, można było jeszcze wylosować filcową biżuterię, wykonaną przez mamę Grzesia. I wyobraźcie sobie- ja ją otrzymałam (relacja z przebiegu losowania) !!! Bardzo jest mi miło i cieszę się niesamowicie, bo już jestem właścicielką tych piękności:


Zdjęcia nadal robię komórką... buuuuuuuu